Lifestyle,  Strona główna

#grudzień2018

Grudzień to taki wyjątkowy miesiąc w roku. Z jednej strony to czas dla rodziny i bliskich, a z drugiej to jakaś niesamowita gonitwa żeby zdążyć ze wszystkim na czas. Hallmarkowe filmy (to są te wszystkie produkcje, w których nie ma brzydkich ludzi a gwiazdki spadają z nieba kiedy główni bohaterowie wreszcie podejmują decyzję o tym, że będą razem, chociaż od początku wiadomo, że tak się stanie, a rzekome przeciwności losu są po prostu absurdalne) kreują idealną rzeczywistość do której większość z nas w tym czasie aspiruje. Muszę przyznać, że w tym roku udało mi się do wszystkiego podejść z większą dawką spokoju niż zazwyczaj i chyba nie zamieniłam się w kłębek nerwów sapiący na każdego członka rodziny

Praca nad projektem kuchni.

20181127_112230

Piszemy list do Św. Mikołaja.

20181127_182258
20181127_182301

Był u nas miś…Tymonek. Musieliśmy przeczytać mu bajkę i przekazać kolejnemu dziecku w przedszkolu.

20181128_180340.jpg

Pierwsze świąteczne akcenty.


A za moment wjeżdżamy z choinką.
20181216_215026

Był Mikołaj? No był i jeszcze dobrze sobie pojadł.

20181205_222036
Oczy ledwo otwarte, ale radość ogromna.
20181206_064226

20181206_064239

Taką piękną choinkę mam w pracy.

20181207_114241

Nasza tradycja: oglądamy „Artur ratuje święta”.

20181207_174527

I zajadamy przy tym mandarynki: grudniowy przysmak.

20181207_174536

Chociaż zdaję sobie sprawę, że w obliczu zdjęć z prezentami od Mikołaja to zabrzmi trochę fałszywie, ale dzieci naprawdę potrafią bawić się wszystkim. Na zdjęciu instalacja z nakrętek, smyczy na klucze, kilku naboi i tarczy szkolnej mojego męża (!). Bardzo mnie cieszy taki widok, bo to tylko świadczy o wyobraźni dziecka, a tak jak widać jest ogromna. Każdy element był tu po coś i czemuś służył (np. smycze to była energia).

20181208_105026

Wieczór panieński Ani. Dobre jedzenie, wizyta w escape roomie (mój pierwszy raz i było rewelacyjnie) i miłe towarzystwo. W ogóle w tym roku byłam na dwóch wieczorach panieńskich! To absolutny rekord, bo jakoś wcześniej nigdy mi się nie zdarzało uczestniczyć w takich wydarzeniach.

20181208_173120

Na drugi dzień moja ekipa robi „zmęczonej” mamie śniadanie.

20181209_103231

Chyba szukają jakiegoś skarbu pod narożnikiem😉

20181209_170135

Czytamy o dobrych manierach.

20181209_194141

Wspaniała książka. Niektóre rozdziały może trochę za ciężki dla takich dzieci jak moje (np. o tym co to jest śmierć), ale prowokowała nas do bardzo ciekawych rozmów na wiele życiowych tematów.

20181209_194146
20181209_194200

Efekty sesji zdjęciowej w pracy.

20181211_142322

Ulubiona gra Tymka, czyli Minecraft. Już się nawet umówiliśmy, że w przyszłości Tymek będzie architektem a ja projektantem wnętrz. Taki rodzinny biznes😊

20181212_173251

Robimy świąteczne kartki na aukcję charytatywną w przedszkolu.

20181212_193830

Tymek narysował swój autoportret. Dodatkowo umieścił w środku dokładny adres naszego domu.

20181212_193839

Emilka też miała jakąś wizję artystyczną.

20181212_193847

Pakujemy prezenty.

20181221_225330.jpg

Wigilia w pracy zawsze jest poprzedzona prezentacjami.

20181213_114741

A potem już same przyjemności. Koncert Ani, naszego naczelnego głosu w firmie😊 A po niej Zakopower i drinki.

20181213_190829
20181213_201111
20181213_191337

Grudniowe przepisywanie kalendarza. Lubię ten czas kiedy na spokojnie wpisuję urodziny członków rodziny, różne rocznice, a jednocześnie wspominam rok, który właśnie dobiega końca.

20181213_153824

Uczymy się projektować kuchnię, czyli wyjazd do Lublina.

20181215_143628

I wybieram narożnik do nowego projektu.

20181217_124340

Ktoś tu padł przygnieciony życiem.

20181219_190329

Dużo dobrej kawy w pracy.

20181220_140727

Kiedy dzień przed wigilią próbujesz oddać patelnię….

20181222_121614

Obowiązkowo oglądamy Kevina.

20181223_130914.jpg

Moja pomoc kuchenna i jej ulubione miejsce w kuchni + wino owinięte ręcznikiem plażowym jako gustowny dodatek kuchenny.

20181223_175342.jpg

Święta u mojego brata w Opolu. Dzieciaki wariowały, prawie rozniosły dom.

Nasze coroczne rodzinne zdjęcie. Nie mogę uwierzyć w to jaki Tymek jest już wysoki!

20181224_164054.jpg

Nasza pianistka. Przez całe święta pytała czy może zagrać na pianinie i czy nie będzie nam przeszkadzać w rozmowach.

20181224_165201(0)

Chłopaków wciągnęły gry.

20181224_172433.jpg
A dziewczynki bawiły się lalkami.

20181225_124048

Było trochę muzykowania i śpiewania kolęd.

20181224_182420.jpg

Jeden z moich prezentów. Pięknie wydany poradnik. Myślę, że napisze o nim jeszcze kilka słów w osobnym poście.

20181224_185046

Pograliśmy też w rzutki. Nie udało mi się wygrać ani razu.

20181224_212608

Mój mąż znany inaczej jako mistrz parkowania. Na zdjęciu auto kontra drzwi garażowe (które są w fatalnym stanie, ale to też się zmieni już niebawem).

20181225_194045

Druga tura rozpakowywania prezentów, już u nas w domu z drugimi dziadkami.

Każdy miał swój zamek do złożenia.

Po świętach musiałam iść do pracy. Jak widać, nie było nas dużo.

20181227_080014

Dzień przed weselem koleżanki poczułam się troszkę gorzej. Całe szczęście, otrzymałam natychmiast fachową pomoc lekarską.

20181230_120737

Domowe kino i domowy sęp.

20181230_153648

Produkcja domowego wina. Jest pyszne!

20181230_212626

Byliśmy również na weselu, ale nie mam ani jednego zdjęcia. Bawiłam się tak dobrze, że zupełnie zapomniałam o telefonie.

Kończę ten bydlęcy wpis.

To był intensywny miesiąc, jak zwykle zresztą u nas. Myślę, że styczeń pozwoli nam na złapanie oddechu.

I co najważniejsze….Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim, którzy mnie odwiedzają na stronach tego bloga. Nie jest Was jeszcze dużo, ale z każdym miesiącem ta liczba rośnie, z czego niezmiernie się cieszę i bardzo Wam dziękuję:)