Lifestyle,  Strona główna

Dzień, który zmienił wszystko…na lepsze!

Dziś wyjątkowy dzień. Nasz Tymek kończy 6 lat! Nie mogę w to uwierzyć, że minęło już tyle czasu od tego pamiętnego dnia, kiedy po raz pierwszy zostaliśmy rodzicami. I chociaż nie było łatwo, czasami czuliśmy się przytłoczeni całą sytuacją, bo tak naprawdę nikt człowieka nie przygotowuje do zostania (nie ma takiego słowa? Dlaczego autokorekta je podkreśla?) rodzicem, to bez dwóch zdań był to jeden z najpiękniejszych i najważniejszych dni w naszym życiu.

nawalzdjec (46 of 62).jpg

Nigdy nie zapomnę momentu, w którym przyniesiono mi małe zawiniątko pachnące … mandarynkami. I chociaż w tym momencie wydaje mi się to zupełnie głupie, to wtedy myślałam (chyba w tym całym oszołomieniu), że dzieci tak po prostu pachną i że to najcudowniejszy zapach świata. Dopiero, dwa lata później, kiedy rodziłam Emilkę, okazało się, że to zapach … płynu do dezynfekcji rąk, którego używa się w szpitalu. Chyba za drugim razem już miałam włączone myślenie.

Nie zapomnę też pierwszej zmiany pieluchy. I to nie dlatego, że było to jakieś szczególnie traumatyczne przeżycie, raczej dlatego, że robiły to dwie osoby, przy pełnej współpracy: ja i mój mąż. Na drugi dzień, Darek zapytał jak minęła nam noc, a ja z pokerową twarzą odpowiedziałam, że „dobrze, zmieniłam pieluchę…”, na co on w stanie zupełnego szoku: „Sama!?”. „No pewnie, przecież to nic takiego” odpowiedziałam, ale pomyślałam sobie, pękając przy tym z dumy: „wymiatam w tym całym macierzyństwie!”. Tak, to był bardzo dziwny czas.

reszta szkocji (86 of 92).jpg
 

A to wszystko działo się już 6 lat temu. Niech fakt, że pamiętam tyle szczegółów, świadczy o tym jak ważny to był dzień.

Z tego maluszka wyrósł super chłopaczek. Tymek to nasz mały myśliciel. Potrafi czasem wyskoczyć z takim tekstem, że człowiek nie wiem gdzie się podziać. Na pytanie „co jest w życiu najważniejsze” bez wahania odpowiada „rodzina i ojczyzna”, ale kiedy chce się z nami podroczyć mówi: „pieniądze”. Kiedy tłumaczę, że za pieniądze nie można kupić na przykład przyjaciela to odpowiada: „A można sobie kupić psa, a pies to najlepszy przyjaciel człowieka”. I bądź tu mądry.

Tymek lubi czytać książki i przeglądać różne albumy. Kiedy znajdzie w ogrodzie jakiegoś robala, biegnie do domu poszukać w swoich książkach jego nazwy. Zawsze bardzo mnie to rozczula.

 
szkocjand-9.jpg
 

Tymek jest bardzo czułym i delikatnym chłopcem. Do swojej siostry zwraca się „Miluś”, nawet kiedy ona go czymś denerwuje. Nie lubi tańców w przedszkolu, bo „trzeba kręcić pupą i wszyscy patrzą” (to zupełnie odwrotnie jak u Emilki). Za to bardzo lubi powtarzać różne sztuczki z naszym psem. Dba o porządek w swoim pokoju i co rano z dumą prezentuje samodzielnie pościelone łóżko. Marzy o tym żeby zobaczyć nietoperza, dlatego ostatnio chodzimy na spacery kiedy już się ściemni. Inaczej nie ma sensu. Tymek lubi bawić się klockami Lego Ninjago i sam pragnie zostać … żółwiem ninja. Dlatego też trenuje intensywnie karate. Czasem trzeba uważać co się przy nim mówi, bo wszystko bierze do siebie. Kiedyś zapytał czy jedzenie jest potrzebne do życia. Oczywiście usłyszał, że tak. Efekt tego był taki, że bał się zostawić coś na talerzu, bo myślał, że może umrzeć. Kiedy szalał w domu i rzuciłam, że jak ma za dużo energii to niech pobiega dookoła domu to tylko zapytał ile razy i już go nie było. Wyszłam sprawdzić i faktycznie, biegał dookoła domu.

 

Tymeczku, życze Ci żebyś zawsze był takim mądrym i uważnym chłopcem. Mam nadzieję, że czas nie odbierze Ci tego wyjątkowego spojrzenia na sprawy ważne i mniej ważne. Jestem przekonana, że wyrośniesz na cudownego człowieka i to będzie nasze, Twoich rodziców, największe osiągnięcie.