Gotowanie,  Strona główna

Domowy chleb

Idealny dom to taki, w którym panuje porządek, pani domu drepcze w rozkloszowanej sukience i z perfekcyjnym makijażem, dzieci grzecznie układają klocki, a po domu roznosi się zapach świeżo upieczonego chleba. To tyle jeżeli chodzi o marzenia i ideały. Rzeczywistość jest jednak brutalna. Przejście przez pokój dzienny przypomina często slalom gigant między klockami lego, w którym stawką jest Twoje zdrowie, woda z ziemniakami właśnie kipi w garnku, a dzieci akurat w tym momencie przedstawiają długą listę żądań i potrzeb (oczywiście głośno i wielokrotnie). Może trochę przesadzam, zarówno w jednej jak i w drugiej wizji. Prawdą jest jednak to, że rzeczywistość niewiele ma wspólnego z idealnymi obrazkami serwowanymi nam na różnych kontach instagramowych i blogach. Sama niejednokrotnie przyłapuję się na tym, że to co można u mnie oglądać na zdjęciach nie zawsze tak dobrze wygląda w realu. Na moje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że chcę żeby to moje internetowe miejsce była estetyczne i być może czasem kogoś zainspirowało do zrobienia czegoś dla siebie, domu czy rodziny.

2

Chociaż sama zmagam się z tym żeby wyrabiać się z praniem, sprzątaniem, robieniem zakupów, gotowaniem i balansowaniem między życiem zawodowym a rodzinnym i nie wszystko wychodzi mi tak dobrze jakbym sobie tego życzyła, to dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na idealny chleb, dzięki któremu życie od razu wyda się jakby trochę piękniejsze😊 Robi się go szybko, smakuje wspaniale, a do tego pachnie tak, że klękajcie narody! W dodatku podejrzewam, że wszystkie składniki zawsze macie w kuchni, czyli wycieczkę do sklepu można od razu skreślić z listy rzeczy do zrobienia.

Przepis pochodzi z bloga Nesting With Grace, ale dla tych którzy czują, że ich ewentualne braki w języku angielskim mogą stać się przyczyną upieczenia zakalca, szybciutko wrzucam instrukcję co i jak. Przepis, tak jak mam w zwyczaju, podaje ilości w szklankach/łyżeczkach, a nie zawszawionych gramach, z którymi nie wiadomo co zrobić.

Składniki:

Niecałe dwie szklanki wody (temperatura pokojowa)

Pół łyżeczki drożdży instant

1 łyżeczka soli

3 szklanki mąki uniwersalnej.

 Łączymy ze sobą wodę, sól i drożdze, następnie dodajemy mąkę. Wyrabiamy ciasto. Zakrywamy miskę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 8 do 24 godzin.

Po tym czasie wyrabiamy ciasto ponownie, żeby pozbyć się powietrza, które w nim jest.

Natłuszczamy keksówkę, lub inne naczynie, w którym zamierzamy upiec to cudo.

Zgodnie z przepisem, ciasto powinno poczekać jeszcze godzinę przed włożeniem do piekarnika, ale ja, człowiek z natury niecierpliwy, zawsze pomijam ten krok.

Piec w temeraturze 180 stopni przez 30 minut pod przykryciem (przykrywamy folią aluminiową) i 10 minut bez.

1

Smacznego!

PS. Drogi czytelniku, wybacz brak zdjęć w części wpisów. Z powodu chwilowego zaćmienia intelektualnego, zupełnie bezsensownie usunęłam część z nich. Wszystko wróci do normy na dniach.