• Nasz nowy dom

    W naszym nowym domu mieszkamy już od sześciu tygodni. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że po takim czasie wszystkie pokoje będą świeżo pomalowane, a większość mebli dumnie będzie zdobić wnętrza, a ja będę spokojnie piekła ciasteczka, żeby dzieci mogły sobie je chrupać po powrocie ze szkoły. Rzeczywistość wygląda tak, że udało nam się odświeżyć pokoje dzieci oraz poddać renowacji schody i drewniane podłogi. W dodatku, nawet te dwa pokoje są dalekie od ukończenia (z czym nie zgadza się mój mąż, ale nasza definicja „skończonego” pokoju znacznie się różni). To chyba niewiele, ale samo sprzątanie domu zajęło nam około tygodnia. Drugi tydzień uciekł na załatwianiu różnych kwestii formalnych i wizytach w Ikea.…

  • Przygotowania do przeprowadzki

    Jak już pisałam jakiś czas temu: przeprowadzamy się! To ogromna zmiana dla naszej rodziny, bo będziemy mieszkać nie tylko w innej okolicy, ale mieście, a nawet województwie. W naszym obecnym domu mieszkamy od siedmiu lat i zdążyliśmy nagromadzić naprawdę sporo rzeczy. Chociaż bardzo się pilnujemy i nie lubimy żyć w zagraconej przestrzeni, to z całą pewnością aktualna przeprowadzka będzie dużo bardziej wymagająca niż ta zaraz po studiach. Po pierwsze, już nie mieszkamy w jednym wynajętym pokoju na stancji, a po drugie jest nas teraz czworo, a nie dwoje. Wreszcie warto wspomnieć o wszystkich dodatkowych przedmiotach związanych np. z posiadaniem ogrodu. Z tego też powodu postanowiłam przygotować się do przeprowadzki jak…

  • Zmiany zmiany zmiany

    Na blogu ostatnio słychać tylko przysłowiowe świerszcze. Nic się tu nie dzieje. Obiecuję, że ten zastój nie będzie trwał wiecznie i powoli wracam do regularnego pisania. Powodem tej ciszy jest wielka życiowa rewolucja, jaka właśnie ma miejsce. Po pierwsze: rzuciłam pracę. Technicznie rzecz biorąc jestem w trakcie wypowiedzenia. Nosiłam się z tym zamiarem od prawie roku. Jak to bywa w takich sytuacjach: zamiary to jedno, a wykonanie drugie. Ciągle czekałam na ten odpowiedni moment i dopiero zmiana godzin pracy popchnęła mnie to tego ostatecznego kroku. Cieszę się, że wreszcie będę mogła zająć się w pełni projektowaniem wnętrz i moim domem oraz rodziną. Myślę, że na ten temat jeszcze kiedyś napiszę…

  • Wnętrzarskie trendy roku 2019 według Pinterest

    Od wielu lat internet służy jako nieskończone źródło inspiracji. Mimo tego, że doskonale pamiętam czasy bez wszechobecnych telefonów komórkowych i nielimitowanego internetu, ciężko mi dzisiaj sobie wyobrazić życie bez niego. Przez pierwszy miesiąc moich studiów, nowe miasto poznawałam z mapą w torebce. Może nie było to tak wygodne jak dziś, ale szybko poznałam nazwy ulic i potrafiłam przemieszczać się po Lublinie bez problemu. Dzisiaj, chociaż mieszkam w Kielcach już od sześciu lat, czasem ciężko połączyć mi dwa miejsca ze sobą, bo z reguły prowadzi mnie GPS i przemieszczając się, nie skupiam się na zapamiętaniu drogi. Oprócz czysto praktycznych udogodnień, sieć pozwala nam na szybkie i efektywne przeszukanie haseł, które nas…

  • Co we wnętrzach nie uchodzi

    O gustach podobno się nie dyskutuje, a upływający czas potrafi diametralnie wpłynąć na pewne nasze wybory. Któż z nas nie pamięta butów ze szpicem czy fioletowych cieni na powiekach? Niech rzuci kamieniem ten kto nie czuje lekkiego zażenowania patrząc na swoje stare zdjęcia. Ja, na przykład, zawsze wstydzę się kiedy patrzę na moje fryzury z lat nastoletnich i początku studiów. Wyglądałam jakby napadł na mnie jakiś wściekły pies i popodgryzał końcówki włosów tu i ówdzie. Wesołe czasy. I tak jak śmiejemy się trochę nerwowo z naszych starych zdjęć, tak prawdopodobnie będziemy patrzeć z niedowierzaniem na zdjęcia z czasów teraźniejszych. Moda się zmienia, a co za tym idzie i my się…

  • Święta

    Co roku staram się udekorować dom świątecznie, tak żeby każdy kto tu wchodzi czuł tę wyjątkową atmosferę. Jednocześnie nie przepadam za przesadą i lubię mieć możliwość szybkiego posprzątania każdego pomieszczenia. A z całą masą ozdób i bibelotów nie byłoby to możliwe. Dodatkowo, nie lubię kiedy czyjś dom wygląda jak wystawa sklepowa. Uważam, że dekoracje tylko w białym kolorze na przykład, mogą dobrze wyglądać jedynie na zdjęciach. A w tym domu przecież się mieszka, wszędzie leżą jakiejś książki, rysunki dzieci, projekty na moje studia, materiały naukowe mojego męża itd. Każdy z nas wnosi coś do tego wnętrza i nie ma co tego ukrywać. Dekoracje mają wpasować się w nasz klimat, a…

  • O zapachu

    Ku utrapieniu całej mojej rodziny, nabawiłam się ostatnio obsesji wietrzenia domu. Tu mogę podziękować za to mojej przyjaciółce. Wiem, że zawsze narzekam, że u nich jest zimno, ale widzę już plusy ciągłego wietrzenia. Kiedy mam pewność, że dom jest wypełniony świeżym powietrzem, chcę żeby również ładnie pachniał. Nie jestem zwolenniczką sztucznych zapachów, a już na pewno unikam odświeżaczy powietrza do toalet! Nie wiem jak można tego używać. Czy to normalne, że ten z założenia przyjemny zapach, kojarzy mi się od razu z tym, który ma zostać przez niego zredukowany? Jeśli wiecie o co mi chodzi…. W każdym razie, staram się używać naturalnych olejków eterycznych. Ostatnio zaczęłam również przygotowywać specjalne mieszanki,…

  • Jesienny Akcent na Drzwiach

    W tym roku postanowiłam, że jesienne akcenty będą nas witać już od progu domu. Chociaż elewacja czeka na swoją metamorfozę, to drzwi już dostały nowe życie. Przemalowałam je na niebiesko i jestem bardzo zadowolona z wyboru koloru (mimo tego, że ma to się nijak do reszty domu, ale wszystko w swoim czasie). Wykonanie wieńca jest, jak to zwykle u mnie, banalnie proste. Wystarczy baza (ja swoją kupiłam na allegro), sztuczne kwiaty, liście i co tylko nam się podoba, drucik, nożyczki i wstążka do zawieszenia. W pierwszej kolejności trzeba się zastanowić czy wieniec ma być cały obłożony kwiatkami czy, tak jak u mnie, tylko częściowo. A potem to już mocujemy poszczególne elementy…

  • Sentymentalnie

    Każdy kto mnie zna, wie doskonale, że jeżeli chodzi o przedmioty to nie jestem szczególnie sentymentalna. Nie lubię kiedy z szafek wypadają zupełnie niepotrzebne bibeloty, a stos ubrań piętrzy się w garderobie. Ja naprawdę lubię mieć mało! I chociaż nie nazwałabym siebie minimalistką, to wiem, że w ten sposób łatwiej mi ogarnąć życie. Im mniej ubrań, tym mniej prania i prasowania. Im mniej ozdób, tym mniej kurzu itd. Mimo to nie jestem człowiekiem bez duszy i doceniam przedmioty z historią. Nie chcę mieszkać jak w Ikei czy salonie meblowym. W końcu dom to nie tylko cztery ściany, ale też miejsce w którym spędzamy większość naszego życia, moje dzieci tu się…