• #listopad2018

    Listopad to kolejny intensywny miesiąc w naszym życiu.  Było sporo wyjazdów, dużo dobrego jedzenia i chwil spędzonych w gronie rodzinnym, czyli tak jak najbardziej lubię. Jedni oglądają, inni śpią. Rodzinna kapela. Łapiemy ostatnie promienie słońca w naszym ogrodzie. Słońce „maluje” nasze ściany. Jemy dużo, ale zdrowo. Chociaż może nie zawsze tak zdrowo;) Fioletowe naleśniki. Jeden zawsze z serem. a drugi pusty. Tak jak lubią najbardziej. Dzieci robiły w przedszkolu kiszone ogórki i w domu też chciały mieć swój słój przetworów. Zrobiliśmy „krokodylki”. Taka mała, że mieści się do kosza na koc:) Projekty na studia. Zajęcia z rysunku. Zdecydowanie nie lubię. Zazdroszczę tym, którzy potrafią tak pięknie rysować. Ja do nich…

  • Jesienna TO DO LIST

    Jesień to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Chociaż lubię spędzać czas na świeżym powietrzu, to letnie upały po prostu mnie wykańczają i efekt jest taki, że głównie chowam się w domu, z nieustającym wyrzutem sumienia, że przecież taka pogoda, a ja nie jestem w stanie wypełznąć na zewnątrz. Wczesna wiosna, to w ogóle dla mnie jakaś walka o przetrwanie. Niby słońce, a jednak jeszcze zimno. Ciągle chce mi się spać i czekam na…no właśnie chyba na jesień😉 Zima jest super, ale tylko przez jakieś dwa tygodnie, do miesiąca maksymalnie. Wiosna zajmuje drugie miejsce po jesieni w moim prywatnym rankingu pór roku (szczegółowo opracowanym wiele lat temu). Jesienią można robić tyle…

  • Dzień, który zmienił wszystko…na lepsze!

    Dziś wyjątkowy dzień. Nasz Tymek kończy 6 lat! Nie mogę w to uwierzyć, że minęło już tyle czasu od tego pamiętnego dnia, kiedy po raz pierwszy zostaliśmy rodzicami. I chociaż nie było łatwo, czasami czuliśmy się przytłoczeni całą sytuacją, bo tak naprawdę nikt człowieka nie przygotowuje do zostania (nie ma takiego słowa? Dlaczego autokorekta je podkreśla?) rodzicem, to bez dwóch zdań był to jeden z najpiękniejszych i najważniejszych dni w naszym życiu. Nigdy nie zapomnę momentu, w którym przyniesiono mi małe zawiniątko pachnące … mandarynkami. I chociaż w tym momencie wydaje mi się to zupełnie głupie, to wtedy myślałam (chyba w tym całym oszołomieniu), że dzieci tak po prostu pachną…

  • O zapachu

    Ku utrapieniu całej mojej rodziny, nabawiłam się ostatnio obsesji wietrzenia domu. Tu mogę podziękować za to mojej przyjaciółce. Wiem, że zawsze narzekam, że u nich jest zimno, ale widzę już plusy ciągłego wietrzenia. Kiedy mam pewność, że dom jest wypełniony świeżym powietrzem, chcę żeby również ładnie pachniał. Nie jestem zwolenniczką sztucznych zapachów, a już na pewno unikam odświeżaczy powietrza do toalet! Nie wiem jak można tego używać. Czy to normalne, że ten z założenia przyjemny zapach, kojarzy mi się od razu z tym, który ma zostać przez niego zredukowany? Jeśli wiecie o co mi chodzi…. W każdym razie, staram się używać naturalnych olejków eterycznych. Ostatnio zaczęłam również przygotowywać specjalne mieszanki,…

  • Pomóż Ziemi

    Zawsze kiedy zbliża się poranek wywozu śmieci i wystawiam je przed dom, myślę ze zdumieniem o tym ile znowu tego naprodukowaliśmy. Plastik, papier, szkło, metal…jakiś obłęd po prostu! Co mogłabym zrobić żeby zmniejszyć ilość produkowanych śmieci, po to by moje dzieci i następne pokolenia mogły cieszyć się czystym powietrzem i nie odczuwać skutków globalnego ocieplenia? W myśl zasady think globally act locally postanowiłam zacząć od siebie i wprowadzić w naszym domu małe zmiany. Śmieci Śmieci segregujemy już od dawna. Chociaż na początku wydawało się, że będzie to czynność niesamowicie upierdliwa, okazało się, że nikt w mojej rodzinie nie ma z tym problemu. Po prostu pewne nawyki weszły nam w krew,…

  • Wrzesień 2018

    W ostatnim czasie blog nabrał trochę innego charakteru. Samo prowadzenie go sprawia mi dużo frajdy i nie mam ciśnienia na to żeby miał dużą liczbę wyświetleń. Jeżeli znajdzie się chociaż kilka osób, które wchodzą tu z zainteresowaniem i lubią ten mój mały blogowy kawałek świata, to ja już jestem szczęśliwa. A ponieważ traktuję teraz tą stronę jakby to był mój pamiętnik, pewien sposób przechowywania wspomnień i moich odczuć, postanowiłam raz w miesiącu wrzucać zbiór zdjęć, które dokumentują nasz ostatni miesiąc. Zdjęcia nie będą takie ładne i wymuskane, bo zamierzam je robić spontanicznie i nie poddawać żadnej obróbce:) I tak zaczynam od września, który był pełen wyzwań, wyjazdów i nowości. Lubię zastanawiać się…

  • Netflixowe hity

    Jesień to taki okres, w którym nie mamy wyrzutów sumienia, kiedy spędzamy całe popołudnie przed telewizorem. Kiedy za oknem deszcz i plucha, możemy spokojnie oddać się błogiemu lenistwu i pooglądać kilka ciekawych seriali czy filmów. Dzisiaj przygotowałam moją subiektywną listę najlepszych produkcji, które są do obejrzenia na platformie Netflix. Zatem, herbata w dłoń, ciepły kocyk i można w pełni delektować się jesienną aurą.   Dom z papieru Serial opowiada o grupie ludzi, którzy planują dokonanie rabunku wszechczasów. Dowodzi nimi niesamowicie inteligentny i charyzmatyczny El Profesor. Założenie jest takie żeby nikt nie używał swojego prawdziwego imienia. Zamiast tego każdy wybiera sobie miasto. I tak np. bohaterowie to Berlin, Tokio, Helsinki itd. Chodzi…

  • Nasza idealna sobota

    Po całym tygodniu w trybie „praca-dom” marzę o spokojnym weekendzie z rodziną w domu. Latem staramy się spędzać czas na świeżym powietrzu, ale jesienią i zimą nie zawsze pogoda nam na to pozwala. Dzisiaj wklejam na bloga jedną z naszych sobót, po to żeby kiedy dzieci będą już duże i będą żyć we własnym świecie, w którym nie ma już tyle miejsca dla rodziców, pamiętać jak było kiedyś. Oczywiście każdy etap życiowy jest cudowny. Mam nadzieję, że za naście lat Tymek i Emilka będą nadal chętnie spędzać z nami czas. Ale na pewno wszystko będzie inaczej wyglądać, a ja chcę te cudowne momenty zatrzymać w zdjęciach i na stronach tego…

  • 11 września

    11 września to data, która całemu światu kojarzy się z zamachami na World Trade Center. Dla mnie, od czterech lat, to wyjątkowy dzień, w którym wspominam narodziny naszej Emilki. Dokładnie o godzinie 8:58 pojawiła się na świecie ta mała istotka i nasze życie przewróciło się do góry nogami po raz drugi. Nie tylko zostaliśmy rodzicami dziewczynki, ale daliśmy naszemu Tymkowi siostrę, przyjaciółkę i towarzyszkę zabaw w jednym.     Milka od urodzenia była drobna, dlatego już w szpitalu dostała przydomek „Calineczka”.  Te dzisiejsze, czwarte urodziny, są dla mnie jakieś takie wyjątkowe, bo teraz widzę na jaką silną i przebojową istotkę wyrasta moja mała dziewczynka. Emilka jest uparta jak osioł, wie czego…

  • Domowa chemia, czyli jak sprzątać ekologicznie

    Od kilku miesięcy nie używam właściwie środków chemicznych do sprzątania mojego domu. Nie chcę zastanawiać się czy wanna, w której kąpią się moje dzieci aby na pewno została dokładnie opłukana i nie ma w niej pozostałości cifa. Tutaj od razu muszę się przyznać, że jest takie miejsce w moim domu gdzie wytaczam ciężkie działa. Do toalety wlewam chemii ile wlezie i nie sądzę żeby miało to się kiedykolwiek zmienić. Mam kilka bardzo prostych i sprawdzonych przepisów, z których korzystam i wiem, że poradzą sobie z każdym brudem.   Woda+ płyn do mycia naczyń+ olejek eteryczny Do naczynia ze spryskiwaczem wlewam dwie pompki płynu, około 7 kropli wybranego olejku a resztę…