• Polityka w domu

    Typowe jesienne popołudnie. Pada deszcz, wieje wiatr, a rodzina Zakrzewskich krząta się zajęta swoimi sprawami po domu. Mama testuje suszenie grzybów w piekarniku, klnąc na czym świat stoi, w myślach oczywiście, na nowoczesne piekarniki, w których to nie da się uchylić w trakcie pracy drzwiczek, ponieważ automatycznie się wyłączają. Tata właśnie skończył grać z dziećmi w grę. Wszyscy są raczej w dobrych humorach. Czas na podwieczorek. Nastawiono czajnik z wodą na herbatę i wyciągnięto ciasteczka na talerzyk. – Emilko, macie z Tymkiem po trzy ciasteczka na głowę – powiedziała mama. Emilka cała uszczęśliwiona perspektywą przyjęcia sporej dawki cukru, pognała do stołu z talerzykiem wypełnionym łakociami. Za nią pobiegł też Tymek.…

  • Nasz nowy dom

    W naszym nowym domu mieszkamy już od sześciu tygodni. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że po takim czasie wszystkie pokoje będą świeżo pomalowane, a większość mebli dumnie będzie zdobić wnętrza, a ja będę spokojnie piekła ciasteczka, żeby dzieci mogły sobie je chrupać po powrocie ze szkoły. Rzeczywistość wygląda tak, że udało nam się odświeżyć pokoje dzieci oraz poddać renowacji schody i drewniane podłogi. W dodatku, nawet te dwa pokoje są dalekie od ukończenia (z czym nie zgadza się mój mąż, ale nasza definicja „skończonego” pokoju znacznie się różni). To chyba niewiele, ale samo sprzątanie domu zajęło nam około tygodnia. Drugi tydzień uciekł na załatwianiu różnych kwestii formalnych i wizytach w Ikea.…

  • Pierwszy dzień szkoły

    Ostatni miesiąc był dla naszej rodziny niesamowicie intensywny. Przeprowadzka, ciągły remont w domu, brak wystarczającej ilości mebli, rozpakowywanie tego co się da (wróć do problemu meblowego) i przede wszystkim próba dostosowania się do nowego miejsca i innego życia niż to, które do tej pory było nam tak dobrze znane. W najbliższym czasie postaram się opisać całe to doświadczenie, jak i to na jaki dom ostatecznie się zdecydowaliśmy i dlaczego. Wszystko to jednak nie ma większego znaczenia w porównaniu z emocjami jakie towarzyszą całej rodzinie od dwóch dni. Ponieważ dziś jest 3 września, nie trudno się domyślić, że chodzi o rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Dlaczego w ogóle postanowiłam o tym napisać?…